28.03.2007 Wersja do druku

Olsztyn. Bubel na Dniach Teatru

Na niedzielnej imprezie z okazji Międzynarodowego Dnia Teatru garstka widzów obejrzała bardzo słaby spektakl Teatru Muzycznego z Kaliningradu. Garstka, bo reszta wyszła w trakcie wyraźnie znudzona.

Po oficjalnej części, podczas której dyrektor teatru i samorządowcy uhonorowali artystów i wybranych pracowników teatru nagrodami, na scenę wkroczył Teatr Muzyczny z Kaliningradu. Zagrali "Szczęśliwy dzień, czyli wesele Figara" Pierre'a de Beaumarchais. Jednak to, co zobaczyli widzowie, dalekie było od wysokiego poziomu prezentowanego w czasie spotkań teatralnych. Aktorzy w kiczowatych kostiumach mówili do publiczności jak na szkolnej akademii. Tańca było niewiele, raczej pląsy i wygięcia kilku bohaterów. Kostiumy stylizowane na współczesne przypominały cyrkowe, a przeniesienie w czasie nie było niczym uzasadnione. Zawiła intryga nie znalazła odzwierciedlenia na scenie, akcja była niejasna i niekonsekwentnie prowadzona. Pani nie można było pomylić z Zuzanną, a jednak i Figaro, i Pan dali się nabrać. Z altany wyszły cztery kobiety, choć tylko jedna tam wchodziła. Przedstawienie ogólnie przypominało teatrzyk przygotowany przez amatorów zrzeszo

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Bubel na Dniach Teatru

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Olsztyn nr 74

Autor:

Ej [Ewa Jarzębowska]

Data:

28.03.2007