04.04.2019 Wersja do druku

Okiem Widza: Ironbound. Za torami, za mostem

"Ironbound. Za torami, za mostem" Martyny Majok w reż. Grzegorza Chrapkiewicza w Teatrze Narodowym w Warszawie. Pisze Ewa Bąk na blogu Okiem Widza.

Ironbound, za torami, za mostem, gdzieś w New Jersey na śmietniku, jak na końcu świata ona, Daria, i oni, Maks, Tommy, nieobecny syn, mężczyźni jej życia, na emigracji w Stanach Zjednoczonych doświadczają tych samych trosk, tych samych pragnień, zawodów, rozczarowań, jak inni ludzie wszędzie indziej. Ich historia -gorąca, prosto z życia wzięta, przeniesiona do sztuki realistycznie klasycznej- pokazuje, że nieważne jest miejsce i czas dla gry relacji międzyludzkich. W walce o miłość, bliskość, czułość, spełnienie marzenia, przetrwanie wszystkie chwyty są dozwolone. Żadne ustępstwa nie dziwią, żadne targi nie bulwersują. Kompromis jest trudny, oparty na finansowej kalkulacji. Pieniądze rozwiązują wiele problemów, wydają się być najważniejsze. Zwłaszcza, że dotykają imigrantów pozbawionych korzeni, domu, rodziny, wsparcia. Ludzi nieznających dobrze języka kraju, w którym przyszło im żyć, bez wykształcenia, nadziei na stabilną, dobrz

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Ironbound. Za torami, za mostem Teatr Narodowy

Źródło:

Materiał własny

okiem-widza.blogspot.com

Autor:

Ewa Bąk

Data:

04.04.2019

Realizacje repertuarowe