20.12.2018 Wersja do druku

Okiem Obserwatora: Casa Valentina

"Casa Valentina" Harveya Fiersteina w reż. Macieja Kowalewskiego w Och-Teatrze w Warszawie. Pisze Krzysztof Stopczyk w portalu Kulturalnie.waw.pl.

Uprzejmie uprzedzam, że "Casa Valentina" w Och-Teatrze nie jest łatwą i beztroską komedyjką. Jeżeli ktoś z Państwa słyszał taką opinię, niech w nią nie wierzy. Bardziej właściwe będzie określenie: komediodramat. Tak, oczywiście, faceci biegający po scenie w kieckach, pełnym make-upie i seksownych pończochach (jedna z pierwszych scen, w wykonaniu Cezarego Żaka - odlot!), to już jest śmieszne. A nawet bardzo! Początkowo, z każdą nowo pojawiającą się postacią, spektakl zapowiada ponad dwie godziny zrywania boków. No bo, proszę Państwa, motyw przebieranek męsko damskich jest zawsze śmieszny i stary jak świat, a na pewno jak przedstawienia odgrywane w starożytnych teatrach. Dziwnym trafem dużo więcej było i jest tych przebieranek panów za panie, niż pań za panów (chociaż te też bywają zabawne). Przykłady? Proszę bardzo, jak z rękawa, pierwsze z brzegu i wszystkie wydawać by się mogło nie do pobicia: Tony Curtis i Jack Lemmon w "Pół ża

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Okiem Obserwatora: Casa Valentina

Źródło:

Materiał własny

kulturalnie.waw.pl

Autor:

Krzysztof Stopczyk

Data:

20.12.2018

Realizacje repertuarowe