21.11.2019 Wersja do druku

Ojczyzna, czyli do utraty tchu

"Ojczyzna" Krystyny Miłobędzkiej w reż. Agnieszki Błaszczak w Teatrze Lalek Banialuka im. Jerzego Zitzmana w Bielsku-Białej. Pisze Kalina Zalewska, członkini Komisji Artystycznej V Konkursu na Inscenizację Dawnych Dzieł Literatury Polskiej "Klasyka Żywa".

Krystyna Miłobędzka to osobna planeta - poetka, odmieniec i ktoś, kto wyprzedzał swoje czasy tak, jak Andrzej Falkiewicz, krytyk przenikliwie interpretujący Gombrowicza, Geneta czy Camusa, prywatnie mąż poetki. Miłobędzka działała na niwie teatru dziecięcego. Pisała sztuki dla najmłodszych, odwołujące się do ich wyobraźni i świata skojarzeń, a nie do wyobraźni i świata dorosłych. Była wielką reformatorką - dziś możemy się tylko domyślać, jakie zaskoczenie stanowiła prapremiera "Ojczyzny", wystawionej przez poznański Teatr Marcinek 22 lipca 1970 roku. Sztuką tą autorka wygrała konkurs dramaturgiczny. Marcinek w latach 70. wystawił zresztą wszystkie jej utwory, a był to złoty okres tej sceny. Data prapremiery jest nieco kłopotliwa, jednak "Ojczyzna" była wtedy innowacją. Miłobędzka torowała drogę takiemu teatrowi dla dzieci, jaki znamy dzisiaj, między innymi teatrowi dla najnajów, o którym wtedy nikt nie słyszał. Spektakl odbywał się

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Ojczyzna, czyli do utraty tchu

Źródło:

Materiał własny

Materiał własny

Autor:

Kalina Zalewska

Data:

21.11.2019

Tematy w toku

Realizacje repertuarowe