25.06.2014 Wersja do druku

Odwoływanie spektakli to najgorsze z rozwiązań

Nie dziwią mnie protesty fundamentalistów katolickich, którzy sprzeciwiali się pokazaniu "Golgota Picnic" na festiwalu Malta, bo demokracja daje wszystkim prawo do oburzania się i protestowania. Nie dziwi mnie konformistyczna reakcja władz miasta Poznania, bo władze mają to do siebie, że myślą tylko o zachowaniu władzy - pisze Monika Muskała w Gazecie Wyborczej.

Dziwią mnie natomiast coraz bardziej uległe reakcje festiwali i teatrów, poddawanie się naciskom, odwoływanie przedstawień albo zawieszanie prób z powodu telefonów z pogróżkami i nieprzychylnej atmosfery, powtarzająca się po raz kolejny kapitulacja instytucji kultury - w trosce o bezpieczeństwo artystów i publiczności. Dyrekcja nie powinna oddawać pola zgorszonym szantażystom Obowiązkiem policji jest dopilnowanie porządku, a obowiązkiem festiwalu i teatru - realizowanie zamierzonego programu. Dyrekcja festiwalu nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne rozruchy. Ponosi natomiast moralną odpowiedzialność za oddanie pola zgorszonym szantażystom. Bo następnym razem zgorszeni szantażyści będą jeszcze bardziej zdecydowanie grozić i skrzykiwać się w internecie (choć, jak się zdaje, szacunki policji dotyczące liczby protestujących przeciwko "Golgota Picnic" w Poznaniu absurdalnie zawyżono, by skłonić organizatorów do odwołania imprezy, zamiast

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Odwoływanie spektakli to najgorsze z rozwiązań

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza online

Autor:

Monika Muskała*

Data:

25.06.2014

Wątki tematyczne