22.02.2019 Wersja do druku

Odmęt

Rzadko kameralne prace semestralne studentów lalkarstwa mogą konkurować z profesjonalnymi przedstawieniami. Ale zdarza się - o etiudzie Marka Idzikowskiego w białostockiej Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza pisze Marek Waszkiel na swoim blogu.

Są spektakle, które najlepiej wyglądają na fotografiach. Są i takie, w których niewiele jest do fotografowania, a mimo to błyszczą. Wczorajszy pokaz etiudy Marka Idzikowskiego, studenta III roku reżyserii lalkowej białostockiej Akademii Teatralnej im. Zelwerowicza, należał do tej drugiej kategorii. Rzadko zdarzają się prace szkolne na tak znakomitym poziomie. Ale bywają. "Odmęt" Idzikowskiego, 45-minutowa etiuda oparta na "Przygodach Sindbada Żeglarza z Baśni tysiąca i jednej nocy", bez wątpienia do nich należy. Znajdujemy się w otwartej przestrzeni. Widzimy stół, na którym siedzi aktor (Michał Ferenc, student IV roku), obok kilka porozrzucanych przypadkowych przedmiotów: żółta plastikowa torba, prostokątny kawałek gąbki, granatowa płachta materiału, dwie słomki, motek z kawałkiem sznurka, papierowy kilkucentymetrowy ludzik, drewniany wieszak, może coś jeszcze. W gruncie rzeczy śmieci. Troszkę to zaskakujące. Wśród widzów siedzi gitarzysta

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Odmęt

Źródło:

Materiał własny

www.marekwaszkiel.pl

Autor:

Marek Waszkiel

Data:

22.02.2019