15.03.2004 Wersja do druku

Odeszła Ewa Tabaczewska

Zapowiedziany na 8 marca koncert Ewy Tabaczewskiej w nałęczowskim Domu Kultury rozpoczął sam akompaniator. Próżno czekano na solistkę. Ewa Tabaczewska już nie zaśpiewa. Zmarła w Nałęczowie pod koniec ubiegłego tygodnia.

Miała głos dany od Boga - to powszechna opinia o Ewie Tabaczewskiej. Był wspaniały i tym bardziej niezwykły, że samorodny. Nieczęsto się zdarza, że do operetki czy filharmonii trafiają naturszczycy, do których należała, a jeszcze rzadziej, że odnoszą tam sukcesy. Ewa Tabaczewska zaś zdobyła scenę i podbiła publiczność lubelskiego Teatru Muzycznego pierwszorzędnymi partiami sopranu, lata 60. i 70., kiedy tam grała, należały do lat świetności teatru. Występowała w repertuarze klasycznym, do jej osiągnięć należą pierwszoplanowe role w "Gejszy" Jonesa, "Krainie uśmiechu" Lehara, "Tysiącu i jednej nocy" Straussa, "Diabeł nie śpi" Sielickiego, "Pocałunku Juanity" Milutina, "Sewastopolskim walcu" Listowa i Schillerowskim "Kramie z piosenkami". Publiczność lubelska i krajowa oklaskiwała Tabaczewska na koncertach organizowanych przez Estradę, Filharmonię Lubelską; występowała również w Filharmonii Bydgoskiej. Była współzałożycielką cyga

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Ewa Tabaczewska

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik Wschodni Lubelski nr 63

Autor:

Ewa Dziedzic

Data:

15.03.2004