EN
24.03.2020 Wersja do druku

Od "Traviaty" do "Butterfly"

Marcowy repertuar Teatru Wielkiego w Łodzi zapowiadał debiut Joanny Woś w operze "Madama Butterfly" Giacoma Pucciniego. Wytrawni znawcy gatunku operowego wiedzą, że tylko nieliczne soprany śpiewające wirtuozowski repertuar koloraturowy mogą sobie pozwolić na zmierzenie się z dramatycznym wyrazem aktorskim i dźwiękowym japońskiej heroiny - pisze Sławomir Pietras w Tygodniku Angora.

Mieć w repertuarze jednocześnie "Traviatę" i "Butterfly" - to wyczyn artystycznie zupełnie niezwykły. Tego zapragnęła w szczycie swej kariery łódzka gwiazda, a zarazem czołowy polski sopran przełomu stuleci. W bogatej historii sztuki wokalnej można by znaleźć takie precedensy, począwszy od legendarnej już rywalizacji Marii Callas i Renaty Tebaldi. Pierwsza najpierw nagrała "Madama Butterfly" w sierpniu 1975 r. pod dyr. Herberta von Karajana (rewelacyjnie), a już w listopadzie zaprezentowała tę rolę na scenie Liric Opera w Chicago. Tego samego roku w maju zaśpiewała Traviatę w historycznej inscenizacji Franca Zefirellego w La Scali, nagrawszy to dzieło już przed dwoma laty w Rzymie, mając zarazem za sobą i przed sobą 63 spektakle "Traviaty" na scenach południowoamerykańskich, włoskich, w Nowym Jorku, Chicago, Dallas, Londynie i Lizbonie. Jej rywalka Renata Tebaldi, dysponując głosem cięższym i mniej sprawnym technicznie, wprawdzie również nagr

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Od "Traviaty" do "Butterfly"

Źródło:

Materiał nadesłany

Tygodnik Angora nr 13

Autor:

Sławomir Pietras

Data:

24.03.2020