EN
24.11.2015 Wersja do druku

Od Stalina do Tiny Turner, czyli dramaty samotności, kuchnia, strach i śmiech

30. Toruńskie Spotkania Teatrów Jednego Aktora. Pisze Mirosława Kruczkiewicz w Nowościach.

Dziesięć spektakli zobaczyli od piątku do niedzieli widzowie 30. Toruńskich Spotkań Teatrów Jednego Aktora Zapowiedź mogła zniechęcić: artysta z byłej sowieckiej republiki będzie się mierzył z pamięcią o dyktatorze, który dla wielu Rosjan pozostaje bohaterem. Dla nas stalinizm to przecież trauma już "przepracowana". Aleksander Rubinovas, aktor z Litwy, opowiedział o Stalinie słowami jego przyjaciela z młodości, przyjaciela, który trafił do łagru, by wskutek kolejnego kaprysu władzy znów wrócić do łask. Dyktator śpiewa W półmroku ubogiego pokoju w sowieckiej komunałce siedzi dawny kumpel wodza, lękający się każdego wypowiadanego słowa - bo trudno przewidzieć, które z nich nieobliczalna władza może uznać za podstawę wyroku śmierci. A gdy -zarzuciwszy na ramiona obrus niczym płaszcz generalissimusa - aktor staje się Stalinem, gdy w tym płaszczu spaceruje, śpiewając piosenkę o Suliko i wymieniając między zwrotkami nazwiska przyj

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Od Stalina do Tiny Turner, czyli dramaty samotności, kuchnia, strach i śmiech

Źródło:

Materiał nadesłany

Nowości nr 274

Autor:

Mirosława Kruczkiewicz

Data:

24.11.2015