Logo
1.02.2007 Wersja do druku

Od Polańskiego do Lupy

Oni [Krzysztof Warlikowski i Grzegorz Jarzyna] są wnikliwi, przenikliwi, starają się dociec, jakie są relacje między ludźmi. I czy w istocie los, który nimi rządzi, jest wart pokazania - mówi ZYGMUNT MALANOWICZ, aktor TR Warszawa.

Wystąpił w kilkudziesięciu filmach. Zagrał u najlepszych reżyserów. Potem kino o nim zapomniało. Andrzej (Leon Niemczyk), dziennikarz sportowy, i jego żona (Jolanta Umecka) wyjeżdżają na weekend na Mazury. Po drodze zabierają młodego autostopowicza (Zygmunt Malanowicz) i zapraszają go na swój jacht. Wkrótce pomiędzy mężczyznami dochodzi do rywalizacji. Andrzej chce zaimponować chłopakowi swą pozycją materialną, ten jednak drwi z niego, ośmieszając go przed Krystyną. W trakcie jednej ze sprzeczek chłopak wypada za burtę. Wszystko wskazuje na to, że utonął. Tak w kilku zdaniach można streścić kultowy film Romana Polańskiego. Na ten właściwie bardzo kameralny obraz spadł deszcz nagród: FIPRESCI na MFF w Wenecji, Grand Prix na MFF w Prades, Nagroda Krytyki na MFF w Panamie, nominacja do Oscara dla najlepszego filmu zagranicznego. W Polsce wyświetlano go jednak w aurze skandalu. Zarzucano mu snobizm i powierzchowność, nie spodobał się Władys

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Nie tęsknię za obiektywem

Źródło:

Materiał nadesłany

Tygodnik Angora nr 5/04.02

Autor:

Tomasz Gawiński

Data:

01.02.2007