ANNA CIEPIELEWSKA należała do tych wyjątkowych kobiet, które nigdy nie były zmęczone. Zawsze miały czas. Koledzy, z którymi grała, mówią, że od niej uczyli się zarówno stosunku do pracy, jak i życia w ogóle.
Widzowie serialu "Klan" cieszyli się, gdy na ekranie pojawiała się Janeczka Kochańska-Ziętecka, przyjaciółka rodziny Lubiczów. Anna Ciepielewska, wcielająca się w tę rolę, dała postaci nie tylko własną twarz, ale również swoje ciepło, charakter i energię. Zarażała ekipę optymistycznym podejściem do życia. Lubili ją za poczucie humoru. Koiła ich swoim spokojem i kulturą bycia. Dziś, podobnie jak widzowie, nie mogą się pogodzić, że pani Anna już nigdy nie pojawi się na planie. Nie powita ich rozbrajającym uśmiechem. Miała uczcić 50. rocznicę ukończenia szkoły. Choroba pojawiła się nagle. Podstępnie. Nie było żadnych symptomów. Pani Anna, jak zawsze pełna energii, grała, działała w ZASP-ie. Żyła problemami swych kolegów. Gdy któryś czegoś potrzebował, gorzej się czuł, spieszyła z pomocą. Nigdy nie zapominała o imieninach, urodzinach, świętach. Dzwoniła do kolegów, życząc im wszystkiego najlepszego. I w tym roku przed