05.08.2005 Wersja do druku

Od nikogo nie zależę

- Wolę trafić do mniejszej grupy, która za to wie, co to literatura. Trzeba sobie powiedzieć otwarcie - powiększenie liczby odbiorców wpływa na spłycenie przekazu, który powinien być wtedy łatwy, przyjemny i bezproblemowy - mówi reżyser KRZYSZTOF ZALESKI.

Krzysztof Zaleski [na zdjęciu] był doktorantem w Instytucie Badań Literackich, gdy zamiast pisać pracę o Gombrowiczu postanowił wystawić w Kole Naukowym PWST "Ślub", w którym zagrał Pijaka. Była to jedna z pierwszych polskich realizacji tego autora. Odtąd reżyserował w teatrze i grał w filmach. Od czasu "Mahagonny" Weila i Brechta, które zrealizował w Teatrze Współczesnym w Warszawie w latach 80., systematycznie potwierdza swoimi realizacjami szacunek i miłość do literatury. Małgorzata Piwowar: - Właśnie skończył pan realizację "Tajnego agenta" Conrada dla Teatru Telewizji. Już w czasie rejestracji temat, o którym pan opowiadał, stał się przerażająco aktualny... Krzysztof Zaleski: - Conrad opowiada o psychologicznym, społecznym i politycznym tle terroryzmu, zjawiska powstałego w XIX wieku. Terroryzm jest próbą zniszczenia świata, aktem nienawiści wobec człowieka, naszego istnienia - czego doświadczamy dzisiaj. Porażające było uświadomie

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Od nikogo nie zależę

Źródło:

Materiał nadesłany

Rzeczpospolita nr 182

Autor:

Małgorzata Piwowar

Data:

05.08.2005

Realizacje repertuarowe