26.03.2018 Wersja do druku

Od lat powtarzamy wciąż te same błędy

"Ciemności" Pawła Demirskiego w reż. Moniki Strzępki w Teatrze im. Żeromskiego w Kielcach i w Teatrze IMKA w Warszawie. Pisze Piotr Wróblewski w naszemiasto.pl.

Równość jest tylko marzeniem. Kolonializm powrócił, ale jest "ubrany" w elegancki garnitur. "Ciemności" stawiają ostrą diagnozę, niestety na tym spektakl się kończy. W "Jądrze ciemności" kolonialna Afryka jest rewersem bogatej Europy. Cywilizowani biali trzymają pod butem czarnych i ciemnych. U Moniki Strzępki (reżyseria) i Pawła Demirskiego (scenariusz) XIX-wieczny kolonializm przeplata się ze współczesnym postkolonializmem. Kiedyś byli biali panowie, dziś są wielcy prezesi. Mimo że minęło ponad sto lat, problemy zapisane przez Josepha Conrada wciąż są aktualne. Uciskane są nie tylko biedniejsze kraje, ale także pracownicy korporacji, a nawet dzieci - przez wyrodne matki. Problem pozostał, tylko dziś jest ubrany w eleganckie garnitury, a tortury zastąpiono gnębieniem psychicznym. W skrócie: bogaci się bogacą, biedni biednieją. Lewicowy sznyt - charakterystyczny dla Strzępki i Demirskiego - został utrzymany. Tym razem na rewolucję nie ma sz

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

"Ciemności" w Imce. Od lat powtarzamy wciąż te same błędy

Źródło:

Materiał nadesłany

naszemiasto.pl nr 22

Autor:

Piotr Wróblewski

Data:

26.03.2018

Realizacje repertuarowe