12.02.2011 Wersja do druku

Oczyszczeni przeszli jak tsunami

- Dla mnie zdumiewająca jest perfekcyjność tego spektaklu, fakt, że żyje bardzo intensywnie tyle czasu po premierze - mówi MARIUSZ BONASZEWSKI, Tinker w spektaklu "Oczyszczeni" Wrocławskiego Teatru Współczesnego w reżyserii Krzysztofa Warlikowskiego.

Rozmowa z Mariuszem Bonaszewskim, Tinkerem w słynnym spektaklu "Oczyszczeni" [na zdjęciu] Wrocławskiego Teatru Współczesnego w reż. Krzysztofa Warlikowskiego: Jak został przyjęty spektakl "Oczyszczeni" na styczniowym festiwalu Santiago a Mil w Santiago de Chile? - Zagraliśmy trzy przedstawienia, mogę mówić o własnych odczuciach, tym, co dostrzegłem w czasie ukłonów i w rozmowach po spektaklach. Zostaliśmy przyjęci fantastycznie. Festiwal Santiago a Mil organizowany jest od 1994 roku, prezentowane są na nim spektakle dramatyczne, muzyczne, teatry tańca z całego świata. "Oczyszczonych" nazwano przejściem tsunami po widowni. Dużo widzów obejrzało spektakl? - To ciekawe, bo nawet nie było pełnej widowni. Graliśmy w wielkim, drewnianym teatrze, zbudowanym w starej robotniczej dzielnicy, tuż obok dworca i kompleksu kolejowych budynków. W prostej przestrzeni. Pytaliśmy nawet, dlaczego nie ma pełnej widowni. Okazało się, że tam są teraz wakacje,

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Oczyszczeni przeszli jak tsunami

Źródło:

Materiał nadesłany

Polska Gazeta Wrocławska online

Autor:

Małgorzata Matuszewska

Data:

12.02.2011