EN
29.07.2009 Wersja do druku

Ochota dla Jandy?

Witold Orzechowski, reżyser i producent telewizyjny, oraz aktor Jerzy Bończak zgłosili chęć przejęcia kina Ochota. Pewniejszym partnerem wydaje się Krystyna Janda, która jednak najpierw musi podjąć decyzję, by w Ochocie osiąść. Byłaby wtedy szansa na wykorzystanie pustej od 2001 r., socrealistycznej bryły - o zagospodarowaniu kina Ochota pisze Jolanta Gajda-Zadworna w Rzeczpospolitej.

Dziś właścicielka Polonii zdecyduje, czy przejmie kolejne warszawskie kino. Ochota pod jej rządami zmieniłaby nazwę i charakter, ale nie właściciela. Jest nim MAX-FILM. Wpisane na wiosnę do rejestru zabytków kino Ochota w ostatniej chwili wybroniło się przed wyburzeniem. Nie powstanie w jego miejsce biurowiec. Ma za to szansę powstać stylowy teatr "z funkcją kinową". Gwarancją powodzenia przedsięwzięcia miałaby być Krystyna Janda i jej Fundacja na rzecz Kultury. Janda to znakomita aktorka, która dała się także poznać jako skuteczny inwestor i szef teatru, jaki na brak widzów nie narzeka. Ochotę chce przejąć, ale pod pewnymi warunkami. - Sytuacja jest zupełnie inna niż przy Polonii (tu właścicielem jest Fundacja Krystyny Jandy na rzecz Kultury - przyp. red.) - mówi aktorka. - Prawnicy wciąż analizują warunki wynajmu, wysokość podatku. Istotne są też koszty remontu. Niektóre punkty umowy są na granicy ryzyka. Decyzje, które pod

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Ochota Krystyny Jandy

Źródło:

Materiał nadesłany

Rzeczpospolita online/28.07

Autor:

Jolanta Gajda-Zadworna

Data:

29.07.2009

Wątki tematyczne