19.01.2019 Wersja do druku

Obywatele - swoi i obcy. O wspólnotę pyta Krzysztof Czyżewski

Tylko my możemy sprawić, że Paweł Adamowicz jest i będzie nas wszystkich swój. I to wobec jego tragicznej śmierci wszystko, co ludzkie raz na zawsze przestaje być obce - pisze Krzysztof Czyżewski, szef Ośrodka "Pogranicze - sztuk, kultur, narodów" i Fundacji Pogranicze w Sejnach.

Paweł Adamowicz W stulecie Niepodległości gdański ratusz był gospodarzem debat obywatelskich pod hasłem "Polska! Polska! - ale jaka?". Prezydent zaprosił mnie z wykładem "Obywatele RP - swoi i obcy". Dzisiaj powracam do niego, uświadamiając sobie, jak tragicznie w tę opowieść wpleciony jest los Prezydenta Gdańska, obywatela miasta całym sercem oddanego jego duchowi wolności i S/solidarności. Mówiłem wtedy o polskim dramacie wspólnotowości, przesłoniętym radością z niepodległości, a potem zmarginalizowanym i zepchniętym w sferę podświadomości przez państwo narodowe, którym Rzeczpospolita nigdy wcześniej nie była. Interesowało mnie pytanie o tkankę łączną dla bardzo różnych ludzi, którzy znaleźli się w organizmie jednego państwa, obrysowanego na mapie nowymi granicami. Aby uchwycić istotę tego dramatu, musiałem uwolnić się od podziału na etniczno-religijną większość i mniejszości narodowe, religijne czy kulturowe. "Obcymi"

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Obywatele - swoi i obcy. O wspólnotę pyta Krzysztof Czyżewski

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza online

Autor:

Krzysztof Czyżewski*

Data:

19.01.2019

Tematy w toku