EN
11.10.2019 Wersja do druku

Obsesje Eberharda Mocka

- Rozumiem Mocka. Poznałem jego obsesje. Dlatego robię o nich spektakl. Patrzę na niego jak na człowieka, który się mocno pogubił - mówi Konrad Imiela, reżyser spektaklu "Mock. Czarna burleska". Rozmowa Doroty Oczak-Stach w Gazecie Wyborczej - Wrocław przed premierą w Teatrze Muzycznym Capitol.

Dorota Oczak-Stach: - Dostałam z teatru kilka miłych słów o panu i wesoły gif. Dlaczego tak pana lubią? Konrad Imiela: - Mój ojciec, który był wiceprezydentem Starachowic, mojego rodzinnego miasta, mówił mi: pamiętaj, żebyś tak samo odnosił się do swoich szefów jak do sprzątaczki. Staram się nie budować dystansu wynikającego z hierarchii. Nie wyobrażam sobie pracy w "smole emocjonalnej" - wśród niedopowiedzeń, podtekstów, sporów. Wolę pogadać. Udaje mi się szybko rozwiązywać nieporozumienia. Tu się różnicie z Mockiem. Współpracownicy nie powiedzieliby o nim dobrego słowa. - Eberhard Mock był introwertykiem, człowiekiem zamkniętym w sobie. Ja nie jestem typem samotnika, trzeba mnie raczej stopować w relacjach międzyludzkich. Jestem gadułą, lubię być wśród ludzi. Ale też lubię być liderem. Nawet jak jestem w gronie kilku zaprzyjaźnionych osób i mamy gdzieś pojechać na wycieczkę, to ja obmyślam plan i mówię, gdzie mamy iś

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Obsesje Eberharda Mocka. Czarna burleska opowie o zbrodniach, władzy, nałogach i miłości

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Wrocław online

Autor:

Dorota Oczak-Stach

Data:

11.10.2019

Wątki tematyczne

Realizacje repertuarowe