"Zabić celebrytę" Radosława Paczochy w reż. Gabriela Gietzkiego w Teatrze im. Żeromskiego w Kielcach. Pisze Tomasz Domagała na blogu domagalasiekultury.
Bohaterami powieści Philipa K. Dicka pt. "Płyńcie łzy moje, rzekł policjant" są telewizyjny gwiazdor Jason Taverner oraz tytułowy policjant Felix Buckman. Ten pierwszy budzi się po operacji w świecie, w którym nikt go nie zna i próbuje odzyskać swoją tożsamość, ten drugi zajmuje się sprawą Tavernera. Tłem ich perypetii są Stany Zjednoczone przyszłości, które po wojnie domowej stały się państwem policyjnym. W istocie są one trzecim bohaterem powieści. Radosław Paczocha, pisząc swoją sztukę "Zabić celebrytę", bierze na warsztat wątek Tavernera i skręca w stronę słynnego filmu "Truman Show" Petera Weira z Jimem Carrey'em. To mogło się udać. W dobie serwisów społecznościowych oraz powszechnego kultu celebrytów wątek człowieka, który nie może żyć bez rozpoznawalności i ekshibicjonizmu, wydawał się dobrym materiałem na niejednoznaczne, pogłębione studium alchemii sławy. Niestety. Wyszło szkolnie i schematycznie, a symbolem porażk