W kawiarni "Ogniska" w Londynie powieszono parę tygodni temu cztery obrazy Witolda Szejbala. Ta mała wystawa, w myśl oczywistej prawdy, że w sztuce decyduje nie ilość lecz jakość, jest wydarzeniem, które, z jednej strony, pobudza potrzebę głębszego zapoznania się z malarską wypowiedzią autora tych prac, a z drugiej nasuwa chęć pewnych ogólniejszych refleksji. Witold Szejbal, tegoroczny dyplomant Studium Malarstwa Sztalugowego Społeczności U.S.B. (podobnie, jak brat jego, Wiesław) pierwsze kroki w malarstwie zaczął stawiać pięć lat temu, właśnie w szkole, którą teraz ukończył. Urodzony w r. 1921 w Lublinie, żołnierz A. K., przekroczył żelazną kurtynę w marcu 1945 r. I znalazł się w rok potem na emigracyjnym gruncie Londynu... Już na emigracji zdążył się ożenić i jest ojcem dwojga dzieci. Pracując w fabryce na utrzymanie swojej rodziny, mógł i może uprawiać malarstwo tylko w nielicznych godzinach tygodnia. Mimo to, prace Witolda Sz
Tytuł oryginalny
O Witoldzie Szejbalu i innych
Źródło:
Materiał nadesłany
Tytuł gazety nieustalony (Londyn)