Logo
22.04.2011 Wersja do druku

O pewnym Emilu, który chciał być kimś

Emila lubią dzieci. Zwłaszcza te niesforne, rozbrykane, z mnóstwem zwariowanych pomysłów. Bohater książki Astrid Lindgren wygląda jak aniołek. Blondynek o niewinnym spojrzeniu błękitnych oczu może zwieść, ale tylko przez chwilę. W całej okolicy znany jest z przeróżnych figli, które zaskakująco często "zdarzają mu się", jak sam mówi. Jego psoty i ich konsekwencje wypełniają spektakl przygotowany przez aktorów ze Śląska. Sądząc po fotosach, jest to przedstawienie klasyczne w formie, czyli dobrze korespondujące ze stylem ciepłych opowieści szwedzkiej autorki. Znając jednak sposób, w jaki autorka opisuje bohaterów, sytuacje i zdarzenia, przestrzeń ta może widza zaskoczyć. Kameralna scenografia przedstawia wnętrze domu i jego najbliższe otoczenie. Po tej przestrzeni poruszają się bohaterowie grani głównie przez aktorów. Główny bohater jest lalką, co daje możliwość przedstawienia najbardziej niesfornych i szalonych psikusów. Lech Chojn

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Rzeczpospolita

Autor:

Jolanta Gajda-Zadworna

Data:

22.04.2011

Realizacje repertuarowe