EN

29.03.2006 Wersja do druku

O kocie, co w butach...

"Kot w Butach" w reż. Grzegorza Kwiecińskiego w Teatrze Lalki i Aktora w Wałbrzychu. Pisze Violetta Waluk w Tygodniku Wałbrzyskim.

Znana bajka, stara prawda, że nie ma to, jak wypróbowany przyjaciel i nowe pomysły. Tak przedstawia się "Kot w butach" - ostatnia premiera w Teatrze Lalki i Aktora. Jak było? Wiadomo - biedny, dobry chłopak skrzywdzony przez "zaradnych" braci wyrusza w świat mając u boku jedynego przyjaciela - Kota, który dla fantazji chce chadzać sobie w butach. Czego to nie robi się dla przyjaciół, więc chłopiec za ostatnią monetę spełnia życzenie kocura. Dalej to już sprawy toczą się zgodnie z baśniową konsekwencją. Choć większość widzów zna przebieg zdarzeń, to wcale im to nie przeszkadza w świetnej zabawie. Są wesołe piosenki, "kukiełkowe" gagi, dowcipy zrozumiałe dla wszystkich itd. Mamy okazję zobaczyć "kawałek" całkiem dobrego aktorstwa i przykłady różnych sztuk lalkarskich. Np. Kot jest lalką żyworęką, a Królewna - marionetką sycylijską. Podobał mi się pomysł Dziada i Baby, poruszających się niby na szczudłach. Realizatorzy spektaklu n

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

O kocie, co w butach...

Źródło:

Materiał nadesłany

ygodnik Wałbrzyski nr 13/27.03

Autor:

Violetta Waluk

Data:

29.03.2006

Realizacje repertuarowe