14.01.2000 Wersja do druku

O kobietach i mężczyznach

W Teatrze Powszechnym zaplanowano jutro premierę "Dam i huzarów" Aleksandra Fredry w pani reżyserii. Czy w Polsce są jeszcze damy i huzary? - Nie, są kobiety i mężczyźni. Ja robię spektakl o kobietach i mężczy­znach, a nie damach i huzarach. A czy młodzi reżyserzy, jak pani, nie mają sztuk młodych pisarzy, że sięgają po klasykę? - Są sztuki młodych autorów, ale trzeba robić raz to, raz tamto. Ko­nieczny jest jakiś płodozmian. Się­gnęłam po Fredrę, bo go nigdy nie robiłam i ta sztuka mnie bawi. Nie ma pani obaw przed ro­bieniem tego, co wszyscy znają? - Niestety, nieszczęście teatru dzisiaj polega na tym, że przewaga jest zdecydowanie po stronie te­kstów, które wszyscy znają niż rze­czy nowych, z którymi można zary­zykować. Ostatnio ryzykowałam z prapremierą światową sztuki Gło­wackiego. Ale nie widziałam żadnej inscenizacji "Dam i huzarów" więc nie mam się do czego odnosić. W tym co robię szukam prawdy o człowieku. J

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

O kobietach i mężczyznach

Źródło:

Materiał nadesłany

Wiadomości Dnia nr 11

Autor:

rozmawiał Dariusz Pawłowski

Data:

14.01.2000

Realizacje repertuarowe