20.09.2019 Wersja do druku

O klasie w kulturze

Miasto ma ambitny festiwal teatralny, ale zamiast inwestować w jego rozwój, chuchać na niego i dmuchać, dławi go, i to w wybitnie nieelegancki sposób - unikając kontaktu z jego pomysłodawczynią i dyrektorką artystyczną Anetą Adamską-Szukałą. Chodzi o "Źródła pamięci. Szajna-Grotowski-Kantor", festiwal, który odbywał się w Rzeszowie jesienią, a jego organizatorem oficjalnie był miejski Teatr Maska - pisze Magdalena Mach w Gazecie Wyborczej-Rzeszów.

W tym roku festiwalu najprawdopodobniej nie będzie. Takie wydarzenia planuje się kilka miesięcy wcześniej, wtedy jednak dyrektorka Maski, Monika Szela, odesłała Adamską-Szukałę po informacje do Wydziału Kultury, Sportu i Turystyki Urzędu Miasta, a tam przez kilka miesięcy nikt nie uznał za stosowne udzielić jej prostej informacji: czy festiwal się odbędzie, czy nie - mimo kilkukrotnych prób kontaktu z jej strony. Rzeszowscy urzędnicy potraktowali ją jak namolnego petenta. To upokarzające - nie tylko dla Adamskiej-Szukały, ale dla wszystkich miłośników teatru w Rzeszowie, którzy czekają na kolejną edycję festiwalu. Dziś Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa, tłumaczy, że pieniądze przeznaczone na festiwal pójdą na podwyżki dla nauczycieli. Jeśli rzeczywiście zapadła taka decyzja miasta - uczciwie i elegancko byłoby zaprosić twórczynię festiwalu i w pierwszej kolejności ją o tym poinformować, podziękować za dotychczasowe staran

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

O klasie w kulturze

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Rzeszów nr 220

Autor:

Magdalena Mach

Data:

20.09.2019

Wątki tematyczne

Festiwale