"Z życia glist" w reż. Krzysztofa Babickiego w Teatrze Powszechnym w Radomiu. Pisze Zbigniew Wieczorek w Gazecie Wyborczej - Radom.
Kiedy patrzymy na plakat do spektaklu, z trzema majestatycznie spoglądającymi na nas postaciami, jakby siłą sugestii przenosimy się do świata bohaterów mistrza psychologicznego kina Ingmara Bergmana. Każda z postaci patrzy przed siebie i w inną stronę, są wyraźnie obok siebie, choć na jednym portrecie (...) To przywoływanie Bergmana ma na celu przybliżenie aury spektaklu w reżyserii Krzysztofa Babickiego. Faktycznie dramat Enquista "Z życia glist" na deskach Teatru Powszechnego jest psychologicznym horrorem w surowej konwencji szwedzkiego mistrza. I niech nas nie zwiedzie Hans Christian Andersen jako bohater dramatu. To nie jest sztuka dla dzieci! Trzeba mieć naprawdę mocne nerwy i choć trochę doświadczenia, by wyczytać zgrozę międzyludzkich relacji. Rzecz dzieje się w stolicy Danii, w pokoju państwa Heiberg, artystów Królewskiego Teatru, których nawiedza H. Ch. Andersen, genialny twórca baśni i kiepski dramaturg. To między tymi artystami toczy się