Współczesne życie lalkarskie w Polsce ma charakter mocno zdecentralizowany, a teatry proponują ofertę dla widzów w każdym wieku: od najmłodszych dzieci aż do widzów dorosłych – czytamy w nowym, podwójnym numerze Raptularza (124/125), który ukazał się na łamach e-teatru.
Pojawiające się w spektaklach animanty nie są już klasycznymi lalkami teatralnymi, lecz także rozmaitymi przedmiotami, oryginalnymi formami i hybrydowymi konstrukcjami pisze Karolina Matuszewska. O tym, co sprawia, że przedstawienie pozostaje przedstawieniem lalkowym, kiedy lalka przestaje być jego oczywistym centrum pisze Marcelina Widz.
Teatr lalek przeżywa renesans podobny do tego, który miał miejsce w modernizmie. Jego przyczyną może być, napędzana rozwojem technologii wirtualnych, potrzeba obcowania z czymś realnym i namacalnym pisze Marynia Janus.
Czy blisko trzy dekady po śmierci Jan Wilkowski może stanowić inspirację dla współczesnych twórców? zastanawia się Karolina Borzymowska. O kształceniu artystów lalkarzy w Polsce, Ukrainie, Słowacji i Niemczech z Emmą Kováčovą i Darią Holovchanską rozmawia Aleksandra Gosławska.
Zachęcamy też do odsłuchania rozmów z Wiesławem Czołpińskim: Teatr nie jest grą komputerową oraz z Marcinem Bartnikowskim i Marcinem Bikowskim: Lalki wprowadzają niepokój.