MIKOŁAJ GOGOL: Nastały takie czasy, że nie wiadomo, czy jeszcze ktoś pozostał przy zdrowych zmysłach. Więc śmiech - to aż taka potęga, że się jej ludzie boją. Wniosek z tego jasny: potęgi, jaką jest śmiech, nie należy marnować, trzeba ją tylko właściwie zużytkować. Postanowiłem więc zgromadzić całe zło, jakie mi tylko było znane i od razu wyśmiać je za jednym zamachem. Oto jak powstał "Rewizor". Horodniczy zwołuje podległych mu ważnych urzędników w swoim powiatowym mieście i oznajmia z trwogą: Zaprosiłem panów w celu zakomunikowania im arcyniemiłej nowiny: jedzie do nas rewizor! Zdanie-sytuacja jest ekspozycją komedii-dramatu. Gogolowska farsa - koszmar zaczyna się. Przedstawienie w krakowskim - nowohuckim Teatrze Ludowym jest niewątpliwym sukcesem. Triumf odnosi arcydzieło dramaturgii i zespół teatralny, przy współudziale widowni. Piszę o tym z satysfakcją, różnie bowiem ostatnio bywało na scenie tego teatru. Tym r
Tytuł oryginalny
Nowohucki Rewizor
Źródło:
Materiał nadesłany
Kierunki nr 8