Logo
22.02.1987 Wersja do druku

Nowohucki Rewizor

MIKOŁAJ GOGOL: Nastały takie czasy, że nie wiadomo, czy jeszcze ktoś pozostał przy zdrowych zmysłach. Więc śmiech - to aż taka potęga, że się jej ludzie boją. Wniosek z tego jasny: potęgi, jaką jest śmiech, nie należy mar­nować, trzeba ją tylko właściwie zu­żytkować. Postanowiłem więc zgro­madzić całe zło, jakie mi tylko było znane i od razu wyśmiać je za jed­nym zamachem. Oto jak powstał "Rewizor". Horodniczy zwołuje podległych mu ważnych urzędników w swoim powiatowym mieście i oznajmia z trwogą: Zaprosiłem panów w celu zakomunikowania im arcyniemiłej nowiny: jedzie do nas rewizor! Zdanie-sytuacja jest ekspozycją komedii-dramatu. Gogolowska farsa - kosz­mar zaczyna się. Przedstawienie w krakowskim - nowohuckim Teatrze Ludowym jest niewątpliwym sukcesem. Triumf od­nosi arcydzieło dramaturgii i zespół teatralny, przy współudziale widow­ni. Piszę o tym z satysfakcją, różnie bowiem ostatnio bywało na scenie tego teatru. Tym r

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Nowohucki Rewizor

Źródło:

Materiał nadesłany

Kierunki nr 8

Autor:

Kazimierz Kania

Data:

22.02.1987

Realizacje repertuarowe