Do Teatru Kameralnego mam spory sentyment, podobnie pewnie jak większość bydgoszczan może nie tyle starych, co pamiętających działalność artystyczną drugiej bydgoskiej sceny. A może uczucie bierze się stąd, że Kameralny to dla mnie czasy licealnych premier i młodzieńczych uniesień literackich? Może - pisze Ewa Czarnowska-Woźniak w Expressie Bydgoskim.
Od tamtego czasu ciągle mówi się o konieczności wzniesienia regularnej drugiej sceny teatralnej. Kiedyś próbowała nią być niezapomniana Resursa Artystyczna Ludwika Kamińskiego, do dziś jej rolę oddaje się nowoczesnej, multiartystycznej Operze Novej. A nie o to chodzi. Na razie jesteśmy na gorąco po obchodzie teatru w budowie. Przed tą budową praktycznie demontowanego, bo tkanka pomieszczeń przy Grodzkiej jest tak delikatna, a dokumentacja tak wątła, że budowlańcy muszą je rozbierać element po elemencie, zamiast burzyć. Mam nadzieję, że w roku 2020, kiedy ta druga scena będzie już pod kluczem, wszystko organizacyjnie i artystycznie zostanie przygotowane tak, by nowym pokoleniom bydgoszczan dostarczać nowych wzruszeń. Teatr wkrótce odzyska blask W bydgoskim Teatrze Kameralnym praca wre - niedługo zacznie się wznoszenie nowej części budynku. Zanim to się stanie firma EBUD, wykonawca prac, zaprosiła do środka. Można powiedzieć, że wczorajsz