21.07.2016 Wersja do druku

Nowe Horyzonty: "Zagubiona autostrada", czyli Lynch w operze

W czwartek na otwarcie festiwalu Nowe Horyzonty we Wrocławiu premiera opery Olgi Neuwirth i noblistki Elfriede Jelinek. - David Lynch mawia: "Życie jest niesamowicie skomplikowane, i filmy także mają prawo takie być". To samo można powiedzieć o muzyce współczesnej - mówi Neuwirth.

Olga Neuwirth: Jestem fanką Lyncha, od kiedy zobaczyłam "Człowieka słonia", miałam wtedy 13 lat. "Zagubiona autostrada" to wspaniała mieszanka niskiej i wysokiej sztuki, tego, co banalne, i tego, co wysublimowane, muzyki i dźwięku. Jest rodzajem kameralnego filmu grozy z nielicznymi zdjęciami plenerowymi i dlatego wpisuje się świetnie w moją ideę multimedialnego przekazu teatralno-muzycznego. Napisała pani w komentarzu do innej swojej opery - "American Lulu" - że w sztuce fascynują panią ekstrema. - Film Lyncha jest tak nowatorski pod względem estetyki i formy, że analizowałam go klatka po klatce. Lynch dotyka wielu tematów: mechanizmu widzenia i słyszenia, reprezentowanego przez postać Tajemniczego Człowieka (Mystery Man), techniki zapamiętywania, domu jako miejsca złowrogiego. Ale główne pytanie Lyncha brzmi: co jest rzeczywistością, a co wytworem wyobraźni, nierealnością, fantazmatem? Jak udało się pani przenieść nielinearną, pozornie n

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Nowe Horyzonty: "Zagubiona autostrada", czyli Lynch w operze. "Człowiek trwa dzięki swoim zbrodniom"

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza online - Kultura

Autor:

Roman Pawłowski

Data:

21.07.2016

Tematy w toku