18.02.2006 Wersja do druku

Nowa dramaturgia - nowa rzeczywistość

Jeśli jest dziesięć sztuk, które są grane w teatrach i są, z rozmaitym oczywiście skutkiem, odbierane przez publiczność, to nie należy udawać, że tej rzeczywistości nie ma. Tym bardziej dotyczy to drugiego tomu, w którym znalazły się sztuki pisane przez dramaturgów z większą świadomością teatru. Czy to są arcydzieła, to czas oceni - mówi Tadeusz Słobodzianek w rozmowie z Tomaszem Wysokim w Gazecie Wyborczej - Wrocław.

Wałbrzychu rozpoczynają się w sobotę VI Dni Dramaturgii. Podczas dwudniowej imprezy będzie można zobaczyć fragmenty najświeższych sztuk teatralnych, które w większości pochodzą ze zbioru "Made in Poland" Romana Pawłowskiego. Rozmowa z Tadeuszem Słobodziankiem, dramaturgiem, reżyserem, krytykiem teatralnym, szefem Laboratorium Dramatu: Tomasz Wysocki: Kiedy pojawił się pierwszy tom dramatów w wyborze Romana Pawłowskiego - "Pokolenie porno", pojawiły się opinie, że to zbiór zmontowany na wyrost. A teraz wyszła druga część antologii, "Made in Poland". Znaczy - nie jest tak źle? Tadeusz Słobodzianek: Co to znaczy na wyrost? Jeśli jest dziesięć sztuk, które są grane w teatrach i są, z rozmaitym oczywiście skutkiem, odbierane przez publiczność, to nie należy udawać, że tej rzeczywistości nie ma. Tym bardziej dotyczy to drugiego tomu, w którym znalazły się sztuki pisane przez dramaturgów z większą świadomością teatru. Czy to są ar

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza-Wrocław nr 42

Autor:

Tomasz Wysocki

Data:

18.02.2006