06.05.2016 Wersja do druku

Nostalgiczny Krapp

"Krapp i dwie inne jednoaktówki" Samuela Becketta w reż. Antoniego Libery w Teatrze Polskim w Warszawie. Pisze Tomasz Miłkowski w Dzienniku Trybuna.

Tak było ponad pięć lat temu, zaraz po objęciu dyrekcji warszawskiego Teatru Polskiego. Wtedy Andrzej Seweryn wystąpił jako Hamm w "Końcówce", spektaklu przygotowanym wraz ze "Szczęśliwymi dniami" przez Antoniego Liberę, a dedykowanym Zbigniewowi Zapasiewiczowi. Tamta premiera (notabene "Końcówka" pozostaje nadal w repertuarze Polskiego), była rodzajem przekroczenia: oto teatr tradycyjny, hołdujący mieszczańskiemu repertuarowi otwierał się na twórczość z innego dopływu, odmiennej orientacji estetycznej. Hamm Andrzeja Seweryna w tym spektaklu trwa uporczywie przy swojej ostatniej roli, choć utracił już władzę. Urywający się z łańcucha, zniewolony Clov Jarosława Gajewskiego jest kuśtykającym widmem z umierającego świata. Rutynowa walka pana i sługi toczy się już bez wiary w jej sens, ale z przyzwyczajenia, do końca. W taki sposób Beckett pojawił się na afiszu Teatru Polskiego po raz pierwszy. To otwarcie na teatr absurdu wprawdzie nastąpiło

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Nostalgiczny Krapp

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik Trybuna nr 90

Autor:

Tomasz Miłkowski

Data:

06.05.2016

Realizacje repertuarowe