25.06.2018 Wersja do druku

Nikt nie będzie chciał się przyznać, że niczego nie da się z tego zrozumieć

"Czarne papugi" Alejandra Moreny Jashésa w reż. Michała Borczucha w Małopolskim Ogrodzie Sztuki w Krakowie. Pisze Fanny Kaplan na swoim blogu profilowym.

Michał Borczuch i Tomasz Śpiewak skonstruowali spektakl na podstawie dramatu "Czarne papugi" chilijskiego autora, Alejandro Moreno Jashsa oraz pracy z aktorami w nieużywanych pomieszczeniach szpitala im. Babińskiego w Krakowie. Zapowiedzi obfitowały w poetyckie wynurzenia o mroku i spojrzeniu wgłąb. Wychodzi bełkot. Najpierw wchodzimy do nowoczesnej przestrzeni, w której widz może usiąść, gdzie zechce (ławy są rozmieszczone w całej przestrzeni MOS-u), może krążyć i oglądać sytuacje sceniczne z każdej strony. Aktorzy siedzą na froncie, przed wielkim ekranem, tyłem do widza. Na głowie noszą fikuśne czapki z podświetlanym daszkiem, dzięki czemu, jeśli rzucają cień, przypominają one dzioby. Czyżby tytułowe papugi? Na środku sceny stoi biały parawan złożony z trzech ścian. To na nich i na głównym ekranie wyświetlają się projekcje złożone ze scen, w których Monika Niemczyk opowiada o podróży na Malediwy oraz scen aktorskich zaaranżowanyc

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Nikt nie będzie chciał się przyznać, że niczego nie da się z tego zrozumieć

Źródło:

Materiał własny

Materiał nadesłany

Autor:

Fanny Kaplan

Data:

25.06.2018

Realizacje repertuarowe