17.02.2017 Wersja do druku

Nikt jeszcze nie pokazał Ojca Świętego śpiewającego pop i rocka

- Twórców tego musicalu interesuje Karol Wojtyła jako człowiek. Bardzo wyjątkowy, ale przede wszystkim człowiek. Jeden z nas. Razem z jego wszystkimi emocjami, wątpliwościami i rysem psychologicznym - z Jackiem Kawalcem, odtwórcą głównej roli w musicalu "Karol", rozmawia Paweł Gzyl w Dzienniku polskim.

Paweł Gzyl: Niektórzy pamiętają Jacka Kawalca jeszcze z "Randki w ciemno", a inni polubili go za komediowy występ w serialu "Ranczo". Wszystko to zmieni na pewno jego występ na scenie Tauron Kraków Areny, kiedy wcieli się w Jana Pawła II w musicalu "Karol". Jacek Kawalec: Zagranie Karola Wojtyły to wielka odpowiedzialność dla aktora - szczególnie tutaj w Polsce, gdzie był nam tak bliski. Nie miał Pan wątpliwości, czy przyjąć tę rolę? - Ogromne. Wyobrażeń i śladów w sercach, jakie pozostawił w nas Karol Wojtyła jest tyle, ilu ludzi, którzy go pamiętają. Mam więc świadomość, że choćbym nie wiem ile pracy, wysiłku i zawodowego skupienia włożył w tę rolę, nie będę w stanie zadowolić wszystkich. Przy tym forma w jakiej będziemy przedstawiać historię naszego Papieża będzie bardzo nietypowa. Przecież to musical, który rządzi się swoją estetyką. Nikt jeszcze nie przedstawiał na scenie Ojca Świętego, śpiewającego rockowe i popo

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Nikt jeszcze nie pokazał Ojca Świętego śpiewającego pop i rocka

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik Polski online

Autor:

Paweł Gzyl

Data:

17.02.2017

Tematy w toku