13.11.2005 Wersja do druku

Nigdzie nie jest kolorowo

- Mam za sobą 20 lat kariery scenicznej, od 15 lat prowadzę własny zespół i dopiero teraz widzę rezultaty: dotacje, zaproszenia na festiwale. W Kanadzie szanse są większe. Polska nie służy tancerzom - mówi WOJCIECH MOCHNIEJ z W&M Physical Theatre, polski tancerz i choreograf pracujący obecnie w Kanadzie.

Gabriela Żuka: Na początek - mały komentarz do pierwszej sceny spektaklu "Made in Polska" pokazywanego na IX Międzynarodowych Spotkaniach Teatrów Tańca w Lublinie - kłótnia z technikiem, zamiar czy przypadek? Wojciech Mochniej: A jak to wyszło? Byliśmy zdezorientowani... - No i tak miało być! W zależności od tego gdzie gramy, te sceny się zmieniają, z reguły tworzymy je na parę minut przed spektaklem, zbierając informacje z całego dnia - tym razem tematem było światło, na Litwie - tancerz, który nie dojechał. Różne historie dorabiamy sobie do tego spektaklu, a w oryginale - otwierają się drzwi poza sceną i widać normalny ruch uliczny, światło - tego nie da się niestety wykonać w większości teatrów a zależy nam by spektakl zaczął się "znikąd". "Akcenty polskie" - skąd pomysł i dlaczego takie kontrasty? Chodziło nam o obraz rzeczy, które będą namacalne, rozpoznawalne dla wszystkich Polaków. Ponadto chcieliśmy to trącić

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Festiwalowa 5ściana

Autor:

Gabriela Żuk

Data:

13.11.2005