EN

12.03.2005 Wersja do druku

Niezwykle skutki pocztowej pomyłki, czyli jak zrobić coś z niczego.

O "Letnikach", pierwszym spektaklu Teatru Narodowego w Kaniach pisze ZBIGNIEW ZAMACHOWSKI, aktor Teatru Narodowego.

Tak się złożyło, że niedawne Święta Bożego Narodzenia i Nowy Rok postanowiliśmy, wraz z całą moją najbliższą rodziną, spędzić inaczej niż zwykle. Miast, jak nakazuje tradycja, wygrzewać się w świątecznym cieple domowych pieleszy, wyciągnęliśmy z szaf przerażone tym faktem walizki, bezlitośnie wypełniliśmy je po brzegi rozmaitą materią podróżną i hajda - tam, gdzie wygrzewanie się, z racji słońca, a nie okoliczności, ma zasadniczo inny charakter. Okazuje się jednak, że łatwiej jest uciec przed krajowym zimnem niż przed wszechobecnym już chyba zasięgiem telefonii komórkowej. Oczywiście, najprościej byłoby ten piekielny wynalazek wyłączyć. Ale jak to zrobić, mając świadomość, że wszyscy, których w ten Wyjątkowy Czas zostawiliśmy za siódmą wodą - rodzina, przyjaciele, znajomi i nieznajomi - tą właśnie drogą będą chcieli, choćby króciutkim SMS-em, dać znać, że kochają, pamiętają i tęsknią? I jeśli nawet późnie

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Niezwykle skutki pocztowej pomyłki, czyli jak zrobić coś z niczego.

Źródło:

Materiał nadesłany

Foyer nr 8/02.2005

Autor:

Zbigniew Zamachowski

Data:

12.03.2005