14.05.2018 Wersja do druku

Niezwykła historia Michała Weicherta

Eksperymenty Michała Weicherta, które przed wojną miały "spory rezonans w polskim środowisku teatralnym", były kontynuowane w polskim teatrze po odrzuceniu socrealizmu, zwłaszcza przez Kantora i Grotowskiego - pisze Henryk Grynberg w Dwutygodniku.

Urodził się w 1890 roku w Podhajcach. Studiował we Lwowie, Wiedniu i Berlinie, gdzie doktoryzował się z prawa i uczył się reżyserii u Maxa Reinhardta. Studiował także teatrologię i historię sztuki i współpracował z miesięcznikiem Martina Bubera "Der Jude", gdzie publikowali Franz Kafka i Max Brod. Prowadził pierwszą w Polsce żydowską szkołę teatralną (Jidysze Dramatisze Szuł). Związek Zawodowy Artystów Żydowskich wycofał poparcie finansowe dla szkoły, oskarżając Weicherta, że ją sobie "przywłaszczył". Teatrolog Rafał Węgrzyniak w swojej książce "Procesy doktora Weicherta" daje do zrozumienia, że chodziło o poziom artystyczny, który dla Związku okazał się za wysoki. Weichert kontratakował w prasie, więc został ze Związku usunięty. "Pan musi być wiele wart, bo ma pan wielu wrogów" - powiedział mu powieściopisarz Szalom Asz. Parę lat później został przewodniczącym Związku Artystów Scen Żydowskich, a następnie Związku Zawodo

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Niezwykła historia Michała Weicherta

Źródło:

Materiał własny

dwutygodnik.com nr 236

Autor:

Henryk Grynberg

Data:

14.05.2018