24.03.2009 Wersja do druku

Nieznośna ciężkość wspomnień

Obie części przedstawienia mogłyby uchodzić za odrębne spektakle. Zdawałoby się druga część to wypadek przy pracy reżysera, niezaplanowany, ale smakowity owoc - o "Pannach z Wilka" w reżyserii Tomasza Koniny w Teatrze im. Kochanowskiego w Opolu pisze Monika Leonowicz z Nowej Siły Krytycznej.

Topos powrotu w literaturze zawsze wiąże się z toposem miejsca pojmowanego jako przestrzeń udomowiona, oswojona i topos ten ma się dziś arcydobrze. Podejmowany we współczesnej prozie wraz z problem emigracji zarobkowych, zostaje także odświeżony w klasycznym już dziele - "Pannach z Wilka" wg Jarosława Iwaszkiewicza. Jest to pierwsza teatralna adaptacja nie tylko jednego opowiadania tego autora, ale - jak się okazuje - trzech. Spektakl w reżyserii Tomasza Koniny - dyrektora opolskiego teatru - składa się z dwóch zasadniczych, niewyodrębnionych strukturalnie części, gdzie druga jest zupełnym zaskoczeniem dla widza, zwłaszcza w kontekście pierwszej, która stanowi dość wierne przeniesienie treści "Panien". Oto Wiktor Ruben (Andrzej Jakubczyk) wraca po piętnastu latach do miejsca, w którym spędzał wakacje jako dwudziestoletni młodzieniec. Nie jest to zwykła podróż sentymentalna, lecz smutny rozrachunek ze straconymi złudzeniami. To, co wydawało się

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Nowa Siła Krytyczna

Autor:

Monika Leonowicz

Data:

24.03.2009

Tematy w toku

Realizacje repertuarowe