Logo
27.06.2017 Wersja do druku

Niewidomi kręcą film, bo miasto nie daje kasy

Artyści chcą zwrócić uwagę na brak wsparcia dla ich inicjatywy ze strony władz. Wcześniej teatr przegrał kilka spraw z miastem w sądzie. - Nasz film opowiada o niewidomych aktorach, ich piętnastoletniej karierze, o całej drodze, jaką przeszli. Ale też o życiu prywatnym, więc będzie wielowymiarowy - opowiada reżyser, aktor i szef amatorskiego, Integracyjnego Teatru Aktora Niewidomego (ITAN), Artur Dziurman.

Mowa o filmie dokumentalnym pt. "Wykluczeni". Właśnie rozpoczęły się zdjęcia i potrwają ponad tydzień. Ekipa będzie kręcić w Krakowie, ale też w Słomnikach, Szczawnicy, Wadowicach. Głównym celem filmu jest zwrócenie uwagi na problem, z jakim ITAN walczy od lat - brak własnej siedziby i statusu instytucji kultury. Bez tego aktorzy nie mogą być w teatrze zatrudnieni na etat i nie mogą wystawiać sztuk na własnej scenie. - Gdyby nie to, żylibyśmy z grania. To stałoby się naszym prawdziwym, dającym zarobek zajęciem - mówi Danuta Damek, kierownik produkcji i jednocześnie aktorka. - Oszacowaliśmy nasz roczny budżet na 600 tysięcy złotych. To nie jest dużo. Ale brakuje dobrej woli władz, zarówno miejskich i wojewódzkich. Na razie aktorzy spotykają się w podziemiach kościoła świętego Stanisława Kostki na Dębnikach. Tam organizują swoje próby, ale nie mają sceny. Grają po domach kultury, na festiwalach. Ich pierwsza siedziba mieściła się p

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Niewidomi kręcą film, bo miasto nie daje kasy

Źródło:

Materiał nadesłany

Polska Gazeta Krakowska nr 147

Autor:

Katarzyna Kojzar

Data:

27.06.2017

Wątki tematyczne