25.01.2011 Wersja do druku

Niestrawny mord

"Bóg mordu" w reż. Bogdana Kocy w Teatrze im. Norwida w Jeleniej Górze. Pisze Joanna Kowalska z Nowej Siły Krytycznej.

Teatralny potencjał dramatu Yasminy Rezy nie został wykorzystany. Na scenie widzimy tylko jednowymiarową farsę. Zwykły mieszczański pokój: parę mebli w stylu retro, bukiet tulipanów na komodzie. W tej niepozornej scenerii dochodzi do spotkania dwóch małżeństw: państwa Houllie i Reille. Jego powodem jest bójka ich synów, w wyniku której uszczerbek na zdrowiu poniósł jeden z chłopców. Teraz rodzice próbują ustalić sposób rozwiązania konfliktu pomiędzy niesfornymi pociechami. Początkowo nic nie zapowiada zbliżającej się katastrofy. Jednak z każdym słowem atmosfera gęstnieje i niewinna pogawędka przeobraża się w kłótnię, okraszoną sporą dawką oszczerstw i wzajemnych oskarżeń. Dlaczego właściwie kurtuazyjne spotkanie przeradza się w zajadłą wymianę wyzwisk? W jaki sposób można wytłumaczyć taki rozwój wypadków? Czy to, co dzieje się na scenie portretuje nasze codzienne zachowania? Widza oczekującego odpowiedzi na te pytania, zawiedz

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Nowa Siła Krytyczna

Autor:

Joanna Kowalska

Data:

25.01.2011

Tematy w toku

Realizacje repertuarowe