21.07.2015 Wersja do druku

Nienormalni

"Dziwny przypadek psa nocną porą", sztuka Simona Stephensa, napisana na motywach powieści Marka Haddona, wystawiona przez Teatr Dramatyczny na scenie im. Tadeusza Łomnickiego na Woli i wyreżyserowana przez Jakuba Kroftę, to dzieło z wielu powodów wyjątkowe - pisze ks. Andrzej Luter.

Nie tylko ze względu na głównego bohatera. Christopher, wykazuje zaburzenia rozwojowe, charakterystyczne dla zaawansowanego autyzmu. I nie tylko ze względu na grającego go Krzysztofa Szczepaniaka. To rewelacyjna rola młodego aktora, który przez ponad dwie godziny właściwie nie schodzi ze sceny. Rola - bez przesady - na miarę Myszkina z Dostojewskiego. Niezwykłość tej sztuki polega na tym, że jego twórcy patrzą na upośledzone umysłowo osoby, których egzemplifikacją jest Christopher, jako na pełnoprawnych członków społeczeństwa, jednocześnie bez sentymentów konstatują, że ich "inność" skazuje ich na życie niespełnione. Tylko, czy czyjekolwiek życie jest spełnione? Bardzo trafnie ujmuje swoją sytuację Pablo Pineda, hiszpański aktor z zespołem Downa. Według niego jego "upośledzenie" nie jest chorobą, jak się wszystkim wydaje. Nie jest też opóźnieniem w rozwoju, przeciwnie, "nasz rozwój przebiega prawidłowo w ramach naszych biologicznych możl

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Nienormalni

Źródło:

Materiał własny

Materiał własny

Autor:

ks. Andrzej Luter

Data:

21.07.2015

Tematy w toku

Realizacje repertuarowe