20.05.2016 Wersja do druku

Niedźwiedź, polski bohater

"Niedźwiedź Wojtek" Tadeusza Słobodzianka w reż. Ondreja Spišáka w Teatrze Dramatycznym w Warszawie. Pisze Jacek Wakar w Dzienniku Gazecie Prawnej.

Ma kilka swoich pomników, jego imieniem nazwano piwo ze szkockiego browaru niedaleko Edynburga, upamiętniano go w herbach. Jego historia stała się emblematyczna może dlatego, że na pierwszy rzut zdaje się nieprawdopodobna. Młodego syryjskiego niedźwiedzia brunatnego uratowali w Persji żołnierze z 22. Kompanii Zaopatrywania Artylerii 2. Korpusu Polskiego gen. Władysława Andersa. Ponoć wykupili go za konserwę wołową, tabliczkę czekolady, garść pieniędzy i szwajcarski nóż. Niedźwiedź stał się członkiem jednostki, przeszedł z nią cały szlak bojowy z Iranu przez Irak, Syrię, Palestynę, Egipt do Włoch, gdzie wziął udział w bitwie pod Monte Cassino. Po demobilizacji znalazł się w Wielkiej Brytanii i został umieszczony w ogrodzie zoologicznym w Edynburgu. Spędził tam lat szesnaście, w coraz gorszym zdrowiu i jeszcze bardziej fatalnym stanie psychicznym. Ożywiał się, kiedy odwiedzali go koledzy z kompanii, gdzie dosłużył się stopnia kaprala. Nie

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Niedźwiedź, polski bohater

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik Gazeta Prawna nr 97 - Kultura

Autor:

Jacek Wakar, Polskie Radio

Data:

20.05.2016

Realizacje repertuarowe