04.01.2006 Wersja do druku

Niech żyje teatr

Wałbrzych miastem teatrów. Tak wynika z naszego kulturalnego podsumowania. Mamy co prawda tylko dwa, ale działają bardzo intensywnie, widowiskowo - kulturalne sukcesy roku 2005 wskazuje MW w Wiadomościach Wałbrzyskich.

Do największych kulturalnych sukcesów ostatnich 12 miesięcy bez wątpienia zaliczyć można działalność obu naszych teatrów. Dramatyczny wchodził w ten rok, tuż po niesamowitej premierze "... córki Fizdejki" wg Witkiewicza w reżyserii Jana Klaty. Potem ten spektakl objechał pół Polski i zgarnął kilka ważnych nagród na festiwalach. W marcu publiczność na kolana rzuciła Marta Zięba, która w "Placebo" włożyła potężny ładunek emocji i talentu. W listopadzie "Iwona, księżniczka Burgunda" przywróciła widzom wiarę w magię teatru. "Po drodze" były jeszcze szturmowane przez publiczność Fanaberie, wyjazd do Moskwy, gołe wakacyjne planszę reklamowe, kłopoty finansowe... Naprawdę dużo się działo. Listopad to był generalnie "teatralny" miesiąc. Teatr Lalki i Aktora obchodził wtedy 60-lecie. Z okazji jubileuszu pokazano premierę "Młodzieńca Zaklętego" wg "Dziadów" w reżyserii Bogusława Kierca. Sam teatr - jak mówi jego dyrektor Jerzy Karmińs

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Niech żyje teatr

Źródło:

Materiał nadesłany

Wiadomości Wałbrzyskie nr 1/02.01

Autor:

MW

Data:

04.01.2006

Wątki tematyczne