03.02.1985 Wersja do druku

Niech no tylko...

...śpiewa zespół Teatru Współczesnego i urywa. Kilkakrotnie powracają w przedstawieniu pierwsze takty tytułowej piosenki Afanasjewa i Hajduna. Ale ani razu nie rozbrzmiewa ona w całości. Jest za to bardzo wiele innych melodii, bo wieczór pod tytułem "Niech no tylko zakwitną jabłonie" to wieczór śpiewany, nowy, wielki musical w stolicy. Prapremiera widowiska Agnieszki Osieckiej odbyła się dwadzieścia lat temu w Ateneum. Tym razem do współpracy nad scenariuszem przyznaje się reżyser przedstawienia Krzysztof Zaleski. Trudno doprawdy "opowiedzieć" to widowisko. Wprawdzie program zawiera dowcipne i ze znajomością rzeczy przez Agnieszkę Osiecką napisane życiorysy bohaterów, ale ten literacki żarcik stanowi raczej wartość samą w sobie. To miniksiążeczka, w której trzeźwy realizm splata się z mgiełką poezji. Można ją przeczytać niezależnie od przedstawienia, podobnie jak przedstawienie powinno funkcjonować i funkcjonuje bez jej pomocy. Tylko niekt

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Niech no tylko...

Źródło:

Materiał nadesłany

Stolica nr 5

Autor:

Magdalena Pawlicka

Data:

03.02.1985

Realizacje repertuarowe