21.01.2008 Wersja do druku

Nie zawieść publiczności

- Jest przecież taka tendencja, że większość ludzi, którzy wyjeżdżają studiować - nie wraca. A ja tu wróciłam, zostałam, sporo gram, robię rzeczy bardzo dla mnie cenne - również w Pogotowiu Teatralnym, w Teatrze Kameralnym - mówi Olga Adamska, aktorka Teatru Polskiego w Szczecinie.

Była pani gwiazdą teatrzyków szkolnych? - Brałam udział w konkursach recytatorskich, mówiłam wiersze na akademiach. Kiedyś pod koniec podstawówki, w siódmej czy ósmej klasie, występowałam z pewnym wierszem i zapomniałam tekstu. Koledzy głośno rozmawiali, więc przerwałam i powiedziałam, że zapomniałam tekstu, prawdopodobnie przez te głośne rozmowy. Zeszłam ze sceny i wtedy podeszła do mnie pani od fizyki, prosząc, bym spróbowała powiedzieć ten wiersz jeszcze raz. Oblał mnie zimny pot (śmiech)... Ale spróbowałam i skupiłam się na tyle, że mimo iż niespecjalnie umiałam tekst - to wyrecytowałam go jak należy. Wtedy pierwszy raz zrozumiałam, jaką siłę ma koncentracja... Wracając do pytania - nie, nie miałam specjalnego szczęścia do teatrzyków szkolnych. Chodziłam na zajęcia w Pałacu Młodzieży, uczestniczyłam w ogólnopolskich konkursach recytatorskich. W liceum z kolei zainteresowałam się poezją śpiewaną i miałam nawet swój cz

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Nie zawieść publiczności

Źródło:

Materiał nadesłany

Kurier Szczeciński nr 12/17.01.08

Autor:

Katarzyna Stróżyk

Data:

21.01.2008