27.07.2013 Wersja do druku

Nie z każdych zgliszczy rodzi się Feniks

Miniony sezon nie był z pewnością dla Horzycy łatwy. Na głowę Dyrekcji spadało mnóstwo uzasadnionych zarzutów. Ta zaś, miast wyciągnąć z tego konstruktywne wnioski, z uporem broniła swego stanowiska, realizując skompromitowany już plan repertuarowy Iwony Kempy; efektem - kolejne artystycznie zmarnowane miesiące - sezon w toruńskim Teatrze im. Horzycy podsumowuje Anita Nowak w wortalu teatrdlawas.pl.

Dwa potknięcia na "dzień dobry" Niezbyt brawurowo, niestety, minął sezon w Teatrze im. Wilama Horzycy. Pomimo licznych, ciągnących się nawet w sierpniowe upały ubiegłego lata prób, zaplanowana na wrzesień "Pippi Pończoszanka" w rezultacie protestu spadkobierców Astrid Lindgren przeciwko zaproponowanej przez teatr formie adaptacji, doczekała się tylko generalnej. Sezon rozpoczęto więc niezbyt ambitnym "Koncertem życzeń", czyli rozpostartą na dwa akty wiązanką ulubionych piosenek aktorów Horzycy. Ponieważ ulubionych, dobrze na ogół wykonywanych. I wokalnie, i aktorsko. Ale to wszystko. Oczywiście "Koncert" przyciągał do teatru tłumy, które przy innej okazji nie przekroczyłyby z pewnością jego progów, a tym samym nadrobił pewnie straty, jakie przyniosła pierwsza realizacja "Pippi". Bardzo to nieelegancka jednak proteza dla funduszu profesjonalnej placówki artystycznej. Co gorsza "honorująca" też potem obchody Międzynarodowego Dnia Teatru Kole

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Nie z każdych zgliszczy rodzi się Feniks

Źródło:

Materiał nadesłany

www.teatrdlawas.pl

Autor:

Anita Nowak

Data:

27.07.2013

Tematy w toku