08.11.2007 Wersja do druku

Nie wyrywajcie nam paznokci

- Wysiłki zmierzające do stworzenia takiego gatunku widowisk teatralnych podejmowano w telewizji publicznej od lat kilkunastu, spotkań poświęconych tej sprawie było więcej, odbywały się również za dyrekcji Jacka Wekslera. Z różnych względów te starania nie przynosiły rezultatów, teraz wreszcie przyniosły - o Scenie Faktu w Teatrze TV rozmawiają w redakcji Dialogu: Wacław Holewiński, Justyna Jaworska, Iwona Kurz, Piotr Laskowski, Adam Leszczyński i Wanda Zwinogrodzka.

JAWORSKA: Punktem wyjścia naszej rozmowy są widowiska Sceny Faktu, pokazywane w ciagu ostatnich kilkunastu miesięcy w Teatrze Telewizji. Pierwsza była chyba "Norymberga"... ZWINOGRODZKA: Muszę sprostować: "Norymberga" nie była premierą Sceny Faktu, tylko Teatru Telewizji, w jego tradycyjnym rozumieniu. To jest dramat współczesny, przedstawione tam wydarzenia są fikcją literacką. Na Scenie Faktu pokazujemy spektakle dokumentalne, których scenariusze stanowią fabularyzowaną rekonstrukcję wydarzeń autentycznych. Pierwszym takim spektaklem była "Śmierć rotmistrza Pileckiego", kolejne to: "Inka 1946", "Góra Góry", "Słowo honoru" i "Rozmowy z katem". JAWORSKA: Przy czym "Góra Góry" współcześnie, natomiast cztery pozostałe to koniec lat czterdziestych, początek lat pięćdziesiątych. HOLEWIŃSKI: Dwa lata temu uczestniczyłem w spotkaniu, które w związku ze Sceną Faktu organizował ówczesny dyrektor Teatru Telewizji Paweł Konic. Namawiał wtedy reżys

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Nie wyrywajcie nam paznokci

Źródło:

Materiał nadesłany

Dialog nr 10

Data:

08.11.2007