08.03.2004 Wersja do druku

Nie wierzcie krytykom!

W tym przedstawieniu nic nie wiadomo na pewno: czy inspektor Hound jest prawdziwy, kim naprawdę jest Magnus? Nawet widzowie nie są wyłącznie widzami ani aktorzy tylko aktorami.

Pewnikiem jest jedno: Teatr Wybrzeże po raz kolejny zafundował nam udaną premierę. W sobotni wieczór Teatr Kameralny w Sopocie wystawił "Prawdziwego inspektora Hound", czarną komedię Toma Stopparda z 1968 r., świeżo przetłumaczoną przez gdańszczanina prof. Jerzego Limona. Tekst wziął na warsztat Grzegorz Chrapkiewicz i dał nam przedstawienie zabawne i wielowymiarowe. Jak rodzina Addamsów Jesteśmy oto świadkami akcji rozgrywającej się w starym, otoczonym bagnami, owianym mgłą i tajemnicą angielskim domu na pustkowiu. Jego właściciel zginął przed laty w niewyjaśnionych okolicznościach. Morderstwo? Wypadek? W domu mieszka teraz atrakcyjna wdówka Cynthia (po mistrzowsku grająca egzaltowaną damę Małgorzata Brajner), jej służąca (demoniczna Magdalena Boć) i goszcząca u nich seksowna Felicity (drapieżna Anna Kociarz). Jest jeszcze tajemniczy jegomość Magnus, kaleki przyrodni brat pana domu (Jacek Labijak). I tylko nikt nie zauważa, że spod ka

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Naprawdę jak jest, nie wie nikt...

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza-Trójmiasto nr 57

Autor:

Katarzyna Fryc

Data:

08.03.2004

Realizacje repertuarowe