08.01.2007 Wersja do druku

Nie ucieknie od aktorstwa

- Dla mnie to było normalne. Mama - aktorka, tata - aktor i dziadek też. Tak jak dla innych dzieci normalne było, że mama wraca do domu o 17 i robi obiad, tak dla mnie normalne było coś innego: dużo ludzi w domu, wizyty w teatrze. To był mój świat - mówi MARIA KONAROWSKA, aktorka grająca w serialu "Kopciuszek".

Dziennik Zachodni: Czy aktorstwo jest skazą genetyczną? Maria Konarowska: To nie jest choroba! Przed genami jednak ciężko uciec. Jestem tego dowodem. DZ: Ale pani próbowała! MK: Nie uciekałam, tylko nie zdawałam sobie sprawy z tego, że chcę grać. Wydawało mi się, że za dobrze znam już ten świat i próbowałam zobaczyć coś innego. Interesowało mnie, jak funkcjonuje człowiek, dlatego zdecydowałam się studiować psychologię. Interesuje mnie też fotografia. Serial "Kopciuszek" to przygoda, która uświadomiła mi, że jednak na planie filmowym czuję się najlepiej. DZ: Jak rodzice i siostra reagują na to, że poszła pani w ich ślady? MK: Wszyscy trzymają za mnie kciuki. Właściwie nie można mówić jeszcze, że poszłam w ich ślady. Niedawno mówiłam, że wciąż się waham. Teraz już wiem, że chciałabym rozwijać się w tym kierunku, ale jeszcze nie zdążyłam się zastanowić, jak i kiedy to zrobić. Muszę mieć trochę czasu na myś

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Nie ucieknie od aktorstwa

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik Zachodni nr 5/06-07.01

Autor:

Regina Gowarzewska-Griessgraber

Data:

08.01.2007

Tematy w toku