"Król" Szczepana Twardocha w reż. Moniki Strzępki w Teatrze Polskim w Warszawie. Pisze Konrad Pruszyński na swojej stronie.
"Król", czyli opowieść o targanej konfliktami narodowymi, politycznymi i społecznymi Warszawie u progu drugiej wojny światowej, to w dzisiejszych realiach mocno aktualna powieść Szczepana Twardocha, którą na deski Teatru Polskiego w Warszawie postanowili przenieść Paweł Demirski (adaptacja) oraz Monika Strzępka (reżyseria). Pomimo zachowania linearności tej historii, w moim mniemaniu, przytarty został przekaz towarzyszący lekturze. Na obrotowej scenie skonstruowano dwie przestrzenie, które naprzemiennie tworzyły tło wydarzeń teatralnego "Króla". Z jednej strony ring bokserski, na którym wszystko się zaczyna. Z drugiej front kamienicy, dwa samochody oraz kanapy będące niezwykle pojemnymi w zastosowaniu elementami scenografii. Bohaterowie "Króla", jak się rzekło, kroczą ścieżką wydeptaną przez autora powieści. Trzeba jednak przyznać, że skróty fabularne są tutaj duże, momentami zbyt duże. Kilka scen bez uszczerbku dla ostatecznego efektu mo�