25.03.2019 Wersja do druku

Nie ograniczamy się do teatru

- Teatr impresaryjny, menadżerski to była w owym czasie nowość, trzeba było dopiero wydeptywać ścieżki, uczyć się zdobywania funduszy, układać plany, skutecznie zyskiwać artystów - o początkach Sceny na Piętrze w Poznaniu, która świętuję w tym roku 40-lecie istnienia, opowiada jej szef Romuald Grząślewicz.

Może najpierw uporządkujmy chronologię. Masztalarska 8, piękna, stara kamienica nieopodal Starego Rynku, ma liczącą się teatralną przeszłość. W 1970 roku działał tu Teyater Wielki w Podwórzu, potem kabaret Tey, Ósemki i wreszcie królująca do dziś Scena na Piętrze. Jej inauguracja w 1979 roku była fascynująca. - Do dziś wspomina się w Poznaniu "Śnieg" Stanisława Przybyszewskiego w znakomitej obsadzie: Grażyna Barszczewska, Barbara Wrzesińska, Ryszard Barycz i Leszek Teleszyński. Ogromne wrażenie - oprócz gry aktorów - zrobiła też scenografia Marka Grabowskiego i Anny Rachel: wszędzie śnieg, wszędzie biało - na scenie i na widowni. Temperatura też odpowiadała wizualnym wrażeniom, przeżycia były więc naprawdę mocne. Ale nie tylko nie zraziły artystów i publiczności, wręcz przeciwnie. Zahartowały ich i wzmocniły więź z nową sceną. Obawy o jej przyszłość były jednak spore. Miał je nawet sprzyjający kulturze prezydent Andrzej

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Nie ograniczamy się do teatru

Źródło:

Materiał nadesłany

kultura.poznan.pl

Autor:

Grażyna Wrońska

Data:

25.03.2019