25.10.2016 Wersja do druku

Nie oddamy wam kultury!

Nas - ludzi kultury - i polityków zawsze powinna oddzielać podwójna ciągła linia. Każda ingerencja polityków w kulturę jest zła i szkodliwa. Nie damy się zastraszyć, zniewolić, kupić ani sprzedać! - krzyczą polscy artyści na ulicach i portalach społecznościowych. To już następna grupa obywateli, która uważa, że rząd Prawa i Sprawiedliwości posuwa się za daleko - pisze Ewa Wesołowska w tygodniku Angora.

Teatr Polski, nie Morawski Protest twórców przeciwko zawłaszczaniu i upolitycznianiu kultury zapoczątkowały wydarzenia, jakie miały miejsce w Teatrze Polskim we Wrocławiu. Władza walczy z tą sceną niemal od chwili ukonstytuowania się rządu PiS. W listopadzie ubiegłego roku minister kultury Piotr Gliński chciał doprowadzić do odwołania premiery przedstawienia "Śmierć i dziewczyna", dopatrując się w nim wątków pornograficznych. W tym roku podesłano wrocławskiej scenie dyrektora "z teczki", warszawskiego aktora Cezarego Morawskiego, znanego z serialu "M jak miłość". Jego wybór wywołał natychmiastowe protesty. W związku ze sposobem przeprowadzenia konkursu na stanowisko dyrektora Teatru Polskiego we Wrocławiu oświadczam, że odstępuję od realizacji spektaklu - napisał międzynarodowej sławy reżyser Krystian Lupa, zrywając próby do swojego nowego spektaklu. Morawskiemu sprzyjały lokalne władze, działające ponoć w porozumieniu z Ministerstwem Ku

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Nie oddamy wam kultury!

Źródło:

Materiał nadesłany

Tygodnik Angora nr 44/30.10

Autor:

Ewa Wesołowska

Data:

25.10.2016

Tematy w toku